Wiosenna metamorfoza dla psa: od odrobaczania po zmianę karmy i intensywniejsze spacery

1
67
Rate this post

Z tego artykuły dowiesz się:

Wiosenny „restart rutyny” – po co psu metamorfoza po zimie

Co zmienia się dla psa wraz z nadejściem wiosny

Wraz z wiosną pies funkcjonuje w zupełnie innym środowisku niż zimą. Dni są dłuższe, temperatury rosną, podłoże przestaje być skute lodem, a w powietrzu pojawia się ogromna ilość nowych bodźców zapachowych i dźwiękowych. Z perspektywy organizmu psa oznacza to między innymi inne obciążenie termiczne, więcej okazji do ruchu, ale też większą ekspozycję na pasożyty oraz alergeny sezonowe.

Zmienia się też jakość i wilgotność powietrza. Zimą, przy suchej, ogrzewanej domowej atmosferze, skóra i śluzówki mogą być przesuszone, a wysiłek na mrozie jest ograniczony. Wiosną wilgotność rośnie, ścieżki i trawniki są mokre, często błotniste, pełne kałuż i kontaktu z odchodami dzikich i domowych zwierząt. To bezpośrednio wpływa na ryzyko zarażenia pasożytami wewnętrznymi oraz podrażnień skóry łap.

Przeskok z „zimowego trybu” na wiosenny działa też na psychikę psa. Więcej spacerów, więcej psów w parkach, więcej rowerzystów, biegaczy i dzieci na placach zabaw oznacza większą ilość bodźców. Dla części zwierząt to fantastyczna stymulacja, dla innych – źródło stresu. Wiosenna metamorfoza powinna więc uwzględniać nie tylko ciało, ale i komfort emocjonalny psa.

Cztery filary wiosennej metamorfozy psa

Cel wiosennej „zmiany trybu” to poukładanie na nowo czterech głównych obszarów funkcjonowania psa:

  • Zdrowie wewnętrzne – odrobaczanie psa na wiosnę, profilaktyka przeciwkleszczowa, kontrola stanu narządów (serce, nerki, stawy), regulacja wagi i odporności.
  • Dieta – zmiana karmy na wiosnę lub korekta porcji, bilans białka i tłuszczu, wsparcie sierści i skóry w okresie linienia, ewentualne wsparcie suplementacyjne.
  • Aktywność i plan spacerów wiosną – stopniowe budowanie kondycji po zimie, dopasowanie ilości i intensywności ruchu do wieku, wagi i chorób przewlekłych.
  • Otoczenie i pielęgnacja – wiosenna pielęgnacja psa, kontrola sierści i skóry, usunięcie starej sierści, zadbanie o łapy, aktualizacja zabezpieczenia domu i ogrodu.

Dopiero spojrzenie na psa przez pryzmat tych czterech filarów pozwala zaplanować wiosenną rutynę, która jest spójna. Nie ma sensu zwiększać mocno ilości ruchu, jeśli nie wiemy, czy stawy i serce psa są w stanie to udźwignąć. Tak samo, zmiana karmy na lżejszą, gdy pies jest nadal wychłodzony i ma mało mięśni, może skończyć się spadkiem masy i osłabieniem.

Jak rozpoznać, że zimowy tryb psu nie służył

Wiele problemów ujawnia się dopiero wiosną, gdy zaczynamy wymagać od psa więcej. Sygnały, że zimowy tryb zostawił po sobie negatywne skutki, to przede wszystkim:

  • Przyrost masy ciała – pas obroży jest wyraźnie ciaśniejszy, talia „znika”, a przy głaskaniu trudno wyczuć żebra bez mocniejszego nacisku.
  • Ospałość i szybkie męczenie się – pies po krótkim, żywszym spacerze „odcina się”, kładzie od razu w domu, dyszy długo po umiarkowanym wysiłku.
  • Problemy z sierścią – matowa, tłusta lub nadmiernie sucha okrywa, intensywne linienie przez całą zimę, łupież, świąd, wygryzanie łap lub okolic ogona.
  • Spadek kondycji mięśniowej – zad spłaszczony, słabo zarysowane mięśnie ud, problemy z wyskokiem do samochodu lub na kanapę, niechęć do wchodzenia po schodach.

Jeśli kilka z tych sygnałów pojawia się równocześnie, wiosenna metamorfoza powinna zacząć się od porządnego przeglądu zdrowia i spokojnego wprowadzania zmian, a nie od nagłego, intensywnego treningu. Zmiana karmy czy odrobaczanie psa na wiosnę będą wtedy elementem szerszego, uporządkowanego planu.

Młody, dorosły, senior – różne potrzeby wiosennej zmiany

Wiek psa i jego historia zdrowotna mocno determinują to, jak głęboka może być metamorfoza.

Pies młody (do ok. 2–3 roku życia) zwykle szybciej adaptuje się do zmian. Można dość dynamicznie zwiększać aktywność, natomiast trzeba uważać na przeciążenia stawów, zwłaszcza u ras dużych i olbrzymich. Wiosna to dla młodych psów także czas intensywniejszych bodźców społecznych – warto włączyć trening chodzenia na smyczy wśród rozproszeń, samokontroli i przywołania.

Pies dorosły (3–7 lat) często ma już ustabilizowaną masę ciała i wyrobione nawyki, zarówno dobre, jak i złe. U tych psów wiosenna zmiana polega przede wszystkim na korektach: dopasowaniu kalorii do większej ilości ruchu, wzmocnieniu mięśni, aktualizacji profilaktyki przeciw pasożytom oraz regularnej kontroli masy ciała.

Pies senior (powyżej 7–8 lat, zależnie od rasy) wymaga bardzo indywidualnego podejścia. U takiego zwierzęcia każda zmiana – od karmy po długość spaceru – powinna być wprowadzana powoli. Kluczowa jest ocena serca, stawów i nerek, bo to one najczęściej limitują wysiłek. Pies-senior może potrzebować częstszych, ale krótszych spacerów, lekkiej diety wspierającej stawy i serce oraz łagodnych form ruchu (spokojne marsze, pływanie latem, ćwiczenia na równowagę).

U psów przewlekle chorych (np. z przewlekłą niewydolnością nerek, chorobą serca, zaawansowaną chorobą stawów) każda wiosenna modyfikacja powinna być skonsultowana z lekarzem – zarówno odrobaczanie, jak i wprowadzanie intensywniejszych spacerów czy nowych karm specjalistycznych.

Wiosenny przegląd zdrowia – co sprawdzić przed większymi zmianami

Kiedy umówić psa na profilaktyczną wizytę u lekarza

Profilaktyczna wizyta u lekarza weterynarii na przełomie zimy i wiosny to dobry punkt wyjścia. Nie chodzi tylko o szczepienie czy receptę na preparat przeciwkleszczowy, ale o całościową ocenę stanu zdrowia. Sprawny lekarz podczas takiego przeglądu:

  • obejrzy psa w ruchu i w spoczynku, oceni postawę i chód,
  • osłucha serce i płuca,
  • obejrzy oczy, uszy, jamę ustną (kamień nazębny, stan dziąseł, złamania),
  • sprawdzi skórę, sierść, obecność strupków, łupieżu, pasożytów zewnętrznych,
  • oceni wagę i kondycję ciała (BCS).

Dla psa dorosłego, zdrowego, mieszkającego w mieście standardem jest taka wizyta przynajmniej raz w roku. Dla psich seniorów i zwierząt przewlekle chorych często zaleca się kontrole co 6 miesięcy lub częściej, w zależności od zaleceń specjalisty. Wiosenny przegląd zdrowia warto połączyć z ustaleniem planu na sezon: odrobaczanie, zabezpieczenie przeciw kleszczom i pchłom, ewentualna zmiana karmy oraz plan aktywności.

Podstawowe badania laboratoryjne na start sezonu

Badania krwi i moczu pozwalają złapać problemy, których „gołym okiem” jeszcze nie widać. Dla większości psów sensowne jest wykonanie przynajmniej raz w roku:

  • Morfologii krwi – daje obraz ogólnej kondycji organizmu, ewentualnych stanów zapalnych, anemii czy odwodnienia.
  • Podstawowej biochemii – ocena pracy wątroby, nerek, trzustki, poziomu białka i glukozy, co jest istotne zwłaszcza przed zwiększeniem wysiłku i zmianą diety.
  • Badania ogólnego moczu – pomocne w wykryciu problemów z nerkami i drogami moczowymi na wczesnym etapie.
  • Badania kału – w kontekście odrobaczania psa na wiosnę, do wykrycia jaj pasożytów jelitowych, a czasem też pierwotniaków.

Dla psów po 7–8 roku życia, ras predysponowanych do chorób serca (np. cavalier, spaniele, niektóre małe rasy) lub z nadwagą rozsądne jest dodatkowo wykonanie badania serca (echo, EKG lub RTG klatki piersiowej) według zaleceń kardiologa. Przy wykrytych wcześniej problemach nerkowych czy wątrobowych lekarz może zlecić poszerzone panele biochemiczne.

Jak ocenić kondycję ciała psa samodzielnie (BCS)

BCS (Body Condition Score) to system oceny kondycji ciała w skali 1–9. Dla laika wystarczy kilka prostych kryteriów, które można regularnie sprawdzać:

  • Żebra – przy lekkim dotyku powinny być wyczuwalne, ale nie wystawać. Jeśli trzeba mocno naciskać – pies ma nadwagę, jeśli są widoczne z daleka – może być za chudy.
  • Talia z góry – patrząc z góry, między żebrami a biodrami powinna być wyraźna lekka „wciętość”. Brak talii to zwykle nadwaga.
  • Linia brzucha z boku – od żeber do pachwin brzuch powinien iść lekko w górę. Brzuch mocno „wisi” – często nadwaga lub słabe mięśnie.

BCS w przedziale 4–5/9 uznaje się za prawidłowy u większości psów. Nadwaga (6–7/9) i otyłość (8–9/9) to jeden z głównych czynników ograniczających bezpieczne zwiększanie aktywności fizycznej wiosną. Zanim wprowadzi się dłuższe, intensywniejsze spacery, warto wiedzieć, z jakiego poziomu startuje pies.

Jak choroby przewlekłe wpływają na zakres wiosennych zmian

Przy chorobach przewlekłych granice wiosennej metamorfozy wyznacza diagnoza. Przykładowo:

  • Choroby stawów (dysplazja, zwyrodnienia) – nie wolno nagle wprowadzać skoków, biegów po twardym, ostrych nawrotów czy intensywnego aportowania. Lepsze są długie, spokojne spacery po miękkim podłożu, ćwiczenia na równowagę, czasem pływanie.
  • Choroby serca – intensywność i długość wysiłku musi być ściśle określona przez kardiologa. Nagłe zwiększenie wysiłku może nasilić objawy lub doprowadzić do zaostrzenia choroby.
  • Przewlekłe choroby nerek i wątroby – zmiana karmy na wiosnę powinna być zawsze konsultowana z lekarzem. Preparaty przeciwpasożytnicze dobiera się tak, by jak najmniej obciążały chore narządy.
  • Alergie (pokarmowe i środowiskowe) – pierwszy kontakt z pyłkami, pleśniami i roślinami drażniącymi na wiosnę może nasilić objawy. Czasem konieczne jest połączenie modyfikacji karmy z leczeniem dermatologicznym lub alergologicznym.

Konkretne pytania do weterynarza na wiosnę

Rozmowę z lekarzem ułatwia lista pytań. Dobrze, jeśli opiekun ma je przygotowane wcześniej. Na wiosnę szczególnie przydatne są kwestie:

  • Jak często odrobaczać mojego psa przy jego stylu życia i czy lepsze będzie badanie kału, czy profilaktyczne odrobaczanie?
  • Jaki preparat przeciw kleszczom, pchłom i komarom jest najbezpieczniejszy przy jego wieku, wadze i ewentualnych chorobach?
  • Czy aktualna waga psa jest odpowiednia? Jeśli nie – o ile i w jakim czasie powinna się zmienić?
  • Czy planowana zmiana karmy na wiosnę jest dla niego właściwa i jak ją przeprowadzić, by nie zaszkodzić?
  • Jaki zakres aktywności i długości spacerów jest odpowiedni dla mojego psa na start sezonu?
Kobieta czesze puszystego psa na wiosennym spacerze na łące
Źródło: Pexels | Autor: Gustavo Fring

Odrobaczanie na wiosnę – schemat krok po kroku

Dlaczego wiosna sprzyja pasożytom jelitowym

Wiosną środowisko zewnętrzne staje się szczególnie przyjazne dla rozwoju jaj i larw pasożytów. Topniejący śnieg odsłania odchody pozostawione przez psy i dzikie zwierzęta, a wyższa wilgotność i temperatura ułatwiają przetrwanie form inwazyjnych. Pies ma więcej okazji, by:

  • wąchać i lizać miejsca, gdzie inne psy się załatwiały,
  • pić z kałuż i rowów,
  • polować na gryzonie, żaby, ślimaki (nosiciele niektórych pasożytów),
  • zjadać odpadki czy resztki jedzenia z ziemi.

Takie zachowania zwiększają ryzyko zarażenia glistą, tęgoryjcami, tasiemcami oraz niektórymi pierwotniakami, jak Giardia. W miarę ocieplania się klimatu rośnie też zagrożenie tzw. robakami płucnymi, których larwy mogą być obecne w ślimakach i zanieczyszczonej wodzie.

Jak ułożyć schemat odrobaczania na wiosnę

Strategia odrobaczania zależy od stylu życia psa, domowników oraz lokalnych zaleceń lekarzy. U psów mieszkających w mieście, spacerujących głównie na smyczy, często wystarczy połączenie badania kału (1–2 razy w roku, np. wiosną i jesienią) z odrobaczeniem tylko wtedy, gdy wynik wyjdzie dodatni. Przy psach mających intensywny kontakt z innymi zwierzętami, biegających luzem po łąkach czy lasach lub mieszkających z małymi dziećmi lepszy bywa model mieszany: badanie kału plus okresowe, planowe odrobaczanie według schematu uzgodnionego z lekarzem.

U większości zdrowych, dorosłych psów w Polsce sensowny bywa odstęp 3–6 miesięcy między odrobaczeniami lub kontrolnymi badaniami kału. Psy, które polują na gryzonie, jedzą odchody innych zwierząt albo spędzają dużo czasu na działkach, w gospodarstwach i lasach, często wymagają częstszych kontroli. Jeśli w domu są dzieci, osoby starsze lub z obniżoną odpornością, lekarz może zalecić bardziej rygorystyczny schemat, bo niektóre psie pasożyty mogą zarażać ludzi.

Przygotowując się do wiosennego odrobaczania, dobrze zebrać trzy próbki kału z kolejnych dni do jednego, czystego pojemnika. Taki materiał zwiększa szansę wykrycia pasożytów, które nie wydalają jaj w każdej porcji kału. Po otrzymaniu wyniku lekarz dobiera konkretny preparat (tabletka, pasta, krople spot-on) dopasowany do masy ciała psa, rodzaju wykrytych pasożytów i ewentualnych chorób towarzyszących. Samodzielne sięganie po „pierwszy lepszy” środek z internetu czy sklepu zoologicznego bywa ryzykowne, szczególnie przy psich seniorach i zwierzętach z problemami wątroby lub nerek.

Po podaniu leku dobrze przez kilka dni obserwować psa – stolce, apetyt, zachowanie. Luźniejsza kupa przez 1–2 dni lub niewielki spadek apetytu może się zdarzyć, ale silna biegunka, wymioty, apatia albo drgawki wymagają pilnego kontaktu z lekarzem. Przy dużych inwazjach pasożytów w kale mogą pojawić się widoczne „nitki” czy fragmenty robaków – to sygnał, że leczenie zadziałało, ale też często wskazówka, że konieczne będą kolejne dawki według dokładnego schematu.

Dobrze zaplanowana wiosenna metamorfoza psa – od badań kontrolnych, przez rozsądne odrobaczanie, aż po stopniowe zwiększanie ruchu i ewentualną zmianę karmy – porządkuje cały sezon. Jeśli każdy element układanki jest przemyślany i skonsultowany z lekarzem, pies wchodzi w cieplejszą część roku w lepszej formie, a opiekun zyskuje spokojniejszą głowę na długie spacery, wyjazdy i codzienne aktywności.

Pasożyty zewnętrzne i inne wiosenne zagrożenia: kleszcze, pchły, komary

Dlaczego sezon wiosenny to „wysyp” kleszczy i pcheł

Gdy temperatura stabilnie utrzymuje się powyżej kilku stopni, kleszcze i pchły gwałtownie zwiększają aktywność. W Polsce wiele gatunków kleszczy żeruje już od lutego–marca aż do późnej jesieni, a lokalnie – praktycznie przez cały rok. W praktyce oznacza to, że pies może „złapać” kleszcza nie tylko w lesie, lecz także:

  • na miejskich skwerach i trawnikach,
  • w ogródkach działkowych i przydomowych ogrodach,
  • na łąkach, pastwiskach, przy rzekach i stawach.

Pchły z kolei często zimują w otoczeniu (szczeliny w podłodze, legowiska, dywany), a gdy robi się cieplej, cykl rozwojowy przyspiesza. Pies może się zarazić nawet bez kontaktu z innymi psami – wystarczy spacer w miejscu, gdzie wcześniej bywały zwierzęta z pchłami.

Jakie choroby przenoszą kleszcze i pchły u psów

Najgroźniejsze nie jest samo ukłucie kleszcza, ale patogeny, które mogą zostać przeniesione wraz ze śliną pasożyta. Do najczęstszych chorób odkleszczowych u psów należą:

  • Babeszjoza – pierwotniak atakujący krwinki czerwone. Objawy to gorączka, apatia, brak apetytu, ciemny mocz, bladość lub zażółcenie błon śluzowych. Nierzadko wymaga intensywnego leczenia i hospitalizacji.
  • Borelioza – może przebiegać skrycie, z okresowymi kulawiznami, stanami podgorączkowymi, osłabieniem. Nie każdy pies po ugryzieniu zakażonego kleszcza zachoruje, a objawy często pojawiają się dopiero po tygodniach.
  • Anaplazmoza, erlichioza – choroby wpływające na układ krwiotwórczy i odpornościowy; objawy bywają niespecyficzne: osłabienie, utrata masy ciała, powiększenie węzłów chłonnych, problemy z krzepnięciem krwi.

Pchły również mogą być wektorem patogenów, m.in. bakterii czy tasiemców (pies zlizuje pchły z sierści podczas drapania i w ten sposób połyka pasożyta). Dodatkowo ich ślina jest silnym alergenem – u wrażliwych psów wystarczy kilka ukłuć, by rozwinęło się rozległe zapalenie skóry.

Profilaktyka przeciwkleszczowa i przeciwpchelna – przegląd form

Wybór preparatu powinien uwzględniać wiek, masę, stan zdrowia psa oraz styl życia domu (dzieci, inne zwierzęta). Najczęściej stosuje się:

  • Tabletki doustne – działają systemowo, pasożyt ginie po ugryzieniu psa. Plusy: brak ryzyka zmycia w kąpieli, wygoda podania. Minusy: kleszcz musi się wbić, by zginąć; przy chorobach wątroby, nerek czy napadach padaczkowych decyzja należy wyłącznie do lekarza.
  • Preparaty spot-on (krople na kark) – działają na powierzchni skóry i w jej warstwach tłuszczowych. Niektóre mają efekt odstraszający (repelentny). Po aplikacji pies zwykle nie powinien się kąpać przez kilka dni.
  • Obroże przeciwpasożytnicze – uwalniają substancję czynną przez kilka miesięcy. Sprawdzają się u psów, które nie tolerują tabletek, ale mogą być problematyczne w domach z małymi dziećmi (kontakt dłoni z obrożą) lub u psów kąpiących się w naturalnych zbiornikach (ryzyko dla organizmów wodnych przy substancjach toksycznych dla środowiska).
  • Spraye i szampony – raczej rozwiązania dodatkowe lub doraźne, przydatne po jednorazowym, dużym kontakcie z zaroślami czy w sytuacjach awaryjnych.

Przy doborze konkretnego produktu zawsze warto uwzględnić gatunki pasożytów w danym regionie oraz wcześniejsze reakcje psa na leki. U jednego zwierzęcia sprawdzi się preparat doustny, u innego lepsze będą krople na skórę z silnym efektem odstraszającym.

Ochrona przed komarami i nicieniami sercowymi

Wraz z ocieplaniem klimatu coraz większego znaczenia nabiera profilaktyka dirofilariozy (tzw. robak sercowy). Larwy nicieni są przenoszone przez komary. Po dostaniu się do organizmu psa mogą w ciągu kilku miesięcy trafić do naczyń krwionośnych i serca. Choroba przez długi czas może nie dawać silnych objawów, a w późnych stadiach leczenie jest skomplikowane i obciążające.

Na obszarach endemicznych (część krajów śródziemnomorskich, niektóre rejony Europy Środkowej) stosuje się regularne preparaty zabezpieczające, zwykle w formie tabletek lub spot-onów działających na larwy nicieni. U psów wyjeżdżających w te rejony wiosną lub latem schemat profilaktyki powinien być ustalony z wyprzedzeniem z lekarzem, najlepiej po wykonaniu badań wyjściowych.

Same komary mogą też nasilać reakcje alergiczne skóry. Wrażliwym psom pomaga ograniczanie spacerów w godzinach największej aktywności owadów, stosowanie moskitier w domu oraz – po konsultacji z lekarzem – delikatnych repelentów przeznaczonych specjalnie dla zwierząt.

Codzienne nawyki ograniczające ryzyko pasożytów zewnętrznych

Środki farmakologiczne są podstawą, ale sporo można zrobić także poprzez proste, codzienne działania. Kluczowe są:

  • Kontrola sierści po spacerze – szczególnie gdy pies był w wysokiej trawie czy krzakach. Kleszcze chętnie wędrują w okolice uszu, pach, pachwin, karku i nasady ogona.
  • Regularne odkurzanie i pranie legowisk – jaja pcheł i larwy często gromadzą się w materiałach tekstylnych i szczelinach. Częste pranie w wyższej temperaturze znacząco zmniejsza ryzyko nawrotów.
  • Koszenie trawy w ogrodzie – kleszcze preferują wyższą, wilgotną roślinność. Utrzymywanie krótkiego trawnika i usuwanie zalegających liści ogranicza liczbę kryjówek.

Jeśli w jednym domu żyje kilka psów lub psy z kotami, zabezpieczenie przed pasożytami trzeba traktować jako projekt „dla wszystkich mieszkańców”, a nie tylko dla jednego zwierzęcia. Inaczej problem będzie stale wracał.

Ocena sierści, skóry i linienia – czy psu przyda się „wiosenne SPA”

Jak wygląda fizjologiczne wiosenne linienie

U większości psów wiosna oznacza wymianę podszerstka na lżejszy. U ras z gęstą, dwuwarstwową sierścią (np. owczarki, husky, labradory) bywa to bardzo intensywne – w domu pojawiają się „koty z sierści”, a odkurzacz pracuje praktycznie codziennie. Fizjologiczne linienie charakteryzuje się:

  • równomiernym wypadaniem sierści z całego ciała,
  • brakiem ogniskowego wyłysienia, strupów, ran,
  • zachowaną elastycznością i nawilżeniem skóry.

Jeśli wypadaniu sierści towarzyszy intensywny świąd, pies wygryza i wylizuje konkretne miejsca, a na skórze pojawiają się zaczerwienienia czy łupież, zwykłe „wiosenne linienie” przestaje być prawdopodobnym wyjaśnieniem.

Domowa kontrola skóry – krok po kroku

Przy wiosennym „przeglądzie” dobrze jest obejrzeć psa nie tylko „po wierzchu”. Krótkie, systematyczne oględziny pozwalają wcześniej wyłapać problemy dermatologiczne. Sprawdzając skórę, warto zwrócić uwagę na:

  • Kolor i wygląd – czy skóra jest różowa lub lekko pigmentowana, bez ogniskowego zaczerwienienia, grudek, strupów czy krost.
  • Zapach – intensywny, „stęchły” lub drożdżowy zapach z uszu, fałd skórnych, okolicy odbytu często wskazuje na stan zapalny lub zaburzenia flory skóry.
  • Wilgotność i tłustość – nadmierna suchość z pylistym łupieżem albo przeciwnie, tłusty, lepki włos z przyklapniętą sierścią to częste sygnały zaburzeń (alergie, problemy hormonalne, niewłaściwa dieta).

Przy dłuższych włosach oględziny wymagają rozgarniania sierści „pod włos” – inaczej zmiany skórne łatwo przeoczyć. Krótka sesja raz w tygodniu u większości psów jest w pełni wystarczająca.

Czesanie a typ sierści – jak dobrać narzędzia

Skuteczność „wiosennego SPA” zależy w dużym stopniu od dopasowania akcesoriów do okrywy włosowej. Innych narzędzi będzie potrzebował labrador, innych sznaucer czy maltańczyk:

  • Psy krótkowłose z podszerstkiem (np. beagle,